Zaskarżone przepisy fotoradarowe

0
52

Taki mniej więcej głupawy tytuł pojawił się w niektórych tabloidach, na nieszczęście znalazłem podobny w poważnym portalu on-line jednego z wydawców… tytułów prawniczych. I to już zaczyna być mało ciekawe i mało śmieszne. Nie słuchałem ministra więc do niego się nie odniosę, zakładam, że to nie z jego ust takie “mądrości”.

Dla porządku, dwa cytaty:

Prawo o Ruchu Drogowym (czyli przepis, jaki powinien być znany WSZYSTKIM kierującym):

Art 78 ust 4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

Jak widać jest już jeden obowiązek. Do niego jest przepis karny (nie znaczy że od razu kodeks karny) w Kodeksie Wykroczeń:

Art 96 § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

I z praktyki, z jednej czy z drugiej strony bloczka mandatowego (klienci czasem mają spływające z Polski wezwania do wskazania kierującego i trzeba pomóc). Otóż na podstawie tego przepisu karze się nie tylko za niewskazanie prowadzącego pojazd, który popełnił wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości. Rozdział XI KW (kodeksu wykroczeń) zawiera kilka innych dodatkowych. Ciekaw jestem, czy tak samo poważna dyskusja i nagonka pojawi się w sytuacji, gdy będziemy mieć do czynienia z wykroczeniem z art 86 KW, np. przed szkołą naszego dziecka (spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym). I co będzie w przypadku wypadku drogowego, gdzie pojawią się ranni i zabici? Komu przypiszemy winę nieumyślnego pozbawienia życia lub też spowodowania poważnego uszczerbku na zdrowiu (szczególnie przy ucieczce z miejsca)? A idąc za tym – od kogo będziemy domagać się odszkodowania za to?

Wracając do przepisu z Kodeksu Wykroczeń. Jak widać w treści – czynność za którą osoba jest karana, to czynność niewskazania sprawcy. Tu można nieco polemizować ze stanowiskiem, jakoby wskazanie INNEJ OSOBY było działaniem SAMODENUNCJUJĄCYM. Ot takie kuriozum znalazłem w argumentacji. Podobno autorstwa ministra. Ale z racji wielu wpadek mediów w przekazie informacji z mojej branży, przyjąłem zasadę, że jednak nie do końca im wierzę. Oczywiście jak sami prowadzimy, to sami przyjmujemy na siebie odpowiedzialność, ale chyba o to chodzi w prawie? Pilnować, aby sprawca został ukarany, bo to nieuchronność kary jest kluczowym elementem prewencji.

O przepisach fotoradarowych..

Dla uzupełnienia i prawie na koniec. Przepisami fotoradarowymi, czyli takimi co się odnoszą do samej rejestracji, nazwałbym te, które dotyczą rejestracji obrazu w miejscu publicznym, z automatyczną rejestracją wykroczeń. Kilka takich przepisów jest i one nieco bardziej pasują do określenia, choć… urządzenia rejestrują automatycznie nie tylko prędkość. Ale to już semantyka. I nowe zastosowania “puszek”.

Za dużo się wylewa?

A wszystkim zwolennikom “uwolnienia” polskich dróg od fotoradarów – przypomnę takie powiedzenie. Wylewanie dziecka z kąpielą. Szkoda, że do walki z bzdurnymi ograniczeniami prędkości używa się takich mechanizmów, jak dłubanie przy przepisie prawa – tak szerokim w swoim zastosowaniu. Innymi słowy, do zmiany jednego wadliwego systemu, rozwalamy inny system. Gratuluję. Przypomnę tylko, że oznakowanie – te nieprawidłowe też jest wykroczeniem. Zarządcy drogi. Jakoś jednak nie znalazłem działania zmierzającego do ukarania włodarzy za stawianie idiotycznych ograniczeń. Nie znalazłem też ani jednego zarzutu z 231 KK przeciwko takim osobom. A powinien się pojawić, jeśli przyjmiemy argumentację, że jest to tylko w celu “trzepania kasy”. Szkoda, że w naszym kraju nie umiemy stosować prawa. Za to dobieramy się do jego stanowienia i sensowności.

Ale to już chyba domena rodaków – każdy Polak jest prawnikiem. (parafrazując – każdy Polak jest lekarzem).