W Sejmie nie było żadnego audytu

0
38

Po raz kolejny przekonuję się o całkowitej niemalże ignorancji w temacie audytu. I szczerze – WCALE MNIE NIE DZIWI, ŻE POSŁOWIE “BZYKNĘLI” SEJM (i w sumie nas).

Naprawdę…

Jak ktoś myli AUDYT z KONTROLĄ, to zawsze będzie … wykorzystany. To taki eufemizm.

Przykład:

Strona sejmu i informacja o audycie i … wyniki kontroli.

A teraz rozwinięcie:

KONTROLA wykazała, że posłowie wydali tyle to a tyle, tyle osób wykorzystało ekwiwalent… i inne BZDURY. Tak – BZDURY, bo to tylko dowody z audytu. Dowody, że coś jest nie tak w zakresie rozliczeń. I nie ma znaczenia, czy ich dostarczymy 10 czy 100 – wystarczy naprawdę 3. Oczywiście dziennikarze potrzebują rozliczenia KAŻDEGO posła, ale to jest wpisane w kontrolę demokracji. Tylko… nie nazywajmy tego audytem.

AUDYT…

Nic nie wykazał. Bo nie został przeprowadzony. Audyt nawet na podstawie 3 zdarzeń z tych kilkuset powinien wykazać:

  1. Dlaczego
  2. Dlaczego
  3. Dlaczego
  4. Dlaczego
  5. Dlaczego

Co naprawić i jak.

5 WHY

Te “5 x dlaczego” wcale nie jest tak od czapki. To metoda analityczna. Pytamy po każdej odpowiedzi “DLACZEGO”. Jeśli w ten sposób możemy rozwiązać zagadkę katastrof, kryzysów, zdarzeń – to i w audycie daje efekty.

Sejm…

Wróćmy do sejmu. Co ustalono? Hm… schemat kontroli:

  • Ustalamy zasady (np. rozliczeń)
  • Pobieramy próbę – czyli sprawdzamy rozliczenia
  • Oceniamy na zgodność z zasadami
  • Wyciągamy wnioski

Super… W ten sposób ustaliliśmy… że jest niezgodnie z zasadami. I tyle z kontroli. A teraz do audytu…

Audyt..

5WHY a przykładzie:

  • (1why) Dlaczego … zrobiono wał?
  • Bo nikt nie sprawdzał
  • (2why) Dlaczego nikt nie sprawdzał?

drugie WHY i już mamy odpowiedź (zarys). Możemy dalej:

  • Bo sprawdzający się boją posłów
  • (3why) Dlaczego się boją?
  • Bo mają przeświadczenie, że ich zniszczą prywatnie
  • (4why) Dlaczego ono jest?
  • ….

Niech każdy sobie sam odpowie. Dla mnie ta krótka analiza pokazuje gdzie leży problem. Ale jak w przypadku “prawdy smoleńskiej” od audytu oczekuje się wskazania winnego – tak jak w badaniu katastrofy. Tylko… to bez sensu. Wynikiem badań ekspertów jest ustalenie CO BYŁO PRZYCZYNAMI (nawet nie przyczyną). A nie stawianie zarzutów czy wskazywanie winnych. To kto wykorzystał sytuacje czy do niej doprowadził – to już nie eksperci techniczni. Od tego eksperci prawni – niech szukają.