Teoria rządzi?

0
45

Czas zaliczeń, egzaminów, prac… no może tych ostatnich to mniej sezon oddawania, więcej przygotowywania założeń. Ale mniejsza o to, ważniejsze ciekawe zjawisko które zaobserwowałem. Otóż to co w jednym regionie kraju jest bardzo dobrym rozwiązaniem, w innym … jest nie do przyjęcia. Ciekawostka dla mnie przyrodnicza, tym bardziej, że związana z moją branżą. Ale może od początku…

Dawno, dawno temu…

Żartuję… Jakiś miesiąc temu. Otóż miałem możliwość skonsultować, pomóc, w przygotowaniu się do dwóch prac – egzaminów. Oba dotyczyły bezpieczeństwa. Oba na tym samym (z nazwy) kierunku bezpieczeństwa. I… na jednym – analiza metodą PEST jest OBOWIĄZKOWA, jako dobre rozwiązanie w zakresie oceny ryzyka strategicznego. Potwierdza to nie tylko moja praktyka, ale też standardy – brytyjski The Orange Book, czy polski Standard wypracowany przez Ministerstwo Finansów i Bentley Jennison. Oba z 2004 roku, więc już można rzecz okrzepnięte.

Niestety, na drugiej uczelni ten standard jest NIEDOPUSZCZALNY, bo… nie pasuje do bezpieczeństwa.

Podsumowanie

Tak, tym razem tak szybko. Nie znam się na sposobie tworzenia programów kształcenia na uczelniach, nie wiem jak są dobierani wykładowcy jak również nie wiem, czemu za wszelką cenę bezpieczeństwo usiłuje odrzucić już sprawdzone rozwiązania.

Żeby nie było, że się czepiam krajowych specjalistów. Ot zyskowność inwestycji w bezpieczeństwo. Od ponad 7 lat z powodzeniem używam zamiennie ROI (return on invest) z NPV (net present value) jako metod oceny zyskowności inwestycji. Oczywiście i w jednej i w drugiej metodzie największym problemem jest wskazanie przychodu (ROI) czy przepływów dodatnich (NPV). Niemniej jak już sobie z tym poradzimy – działa modelowo.

Ale nie… bezpieczeństwo MUSI mieć swoje. I ma… ROSI (s-security). Rozwinięcie ROI, uszczegółowione… Tylko PO CO? Przecież człowiek od logistyki też musi zamykać się w prostym ROI, czy NPV, nie wymyśla ROLI.

Zakończę już. Naprawdę dziwię się. Dziwię się, czemu w bezpieczeństwie wciąż jeszcze próbujemy odkryć koło, jak możemy przyjąć koło jako pewnik i zacząć prace naukowe lub “naukowe” od sposobu wykorzystania koła?