Strategia bezpieczeństwa

0
29

Kolejne, po polityce poważnie brzmiące słowo. A co tak naprawdę oznacza?

Z mądrych ksiąg, opracowań wynika że jest to DOKUMENT. Otóż znowu się nie zgodzę. Może nawet kiedyś podsumuję w jakimś odrębnym wpisie. Nie wiem skąd wzięło się przekonanie, że polityka i strategia to DOKUMENTY. Faktem jest że dokumenty spisujące czy to przekonania, czy to plany, noszą nazwy tego co opisują. Ale nie mogą same istnieć. Są tylko zmaterializowaniem pomysłu.

Ale trochę wyprzedziłem, więc czas wrócić do kolejności.

Otóż strategię bezpieczeństwa na początku należy rozpatrzyć jako pomysł na zrealizowanie pomysłów co do ogólnego podejścia do bezpieczeństwa. Innymi słowy, przyjąć jakiś plan na wprowadzenie w życie polityki bezpieczeństwa. W pięknej nowomowie, nazywa się to wdrożenie polityki. A że wdrożenie musi się odbywać w sposób zaplanowany, z przewidywaniem ewentualnych problemów, więc to też musi się w jakiś sposób materializować. I materializuje. Właśnie w strategii.

O strukturze dokumentu opisującego strategię bezpieczeństwa napisze innym razem. Teraz zajmę się raczej sednem czy może raczej ideą strategii. Na początek musi istnieć wizja celu. Tu jest pewien problem, gdzie ta wizja jest. Czy jest na etapie wymyślania, jak widzę bezpieczeństwo – czyli na etapie polityki, ale tej koncepcyjnej, czy też jest to pierwszy element realizacyjny – czyli już do strategii.

Ja będę bardziej karkołomny w spojrzeniu. Polityka, jako pewien pomysł na to czym ma być bezpieczeństwo w firmie jest właśnie wizją. Również z elementami misji. Czyli odpowiada na pytanie CO to jest bezpieczeństwo.
W tym układzie strategia jest pomysłem na to JAK. Czyli odpowiada na pytanie –jak je realizować. Jak już wiemy co robić, prościej jest nam się zastanowić nad tym jak to zrobić. W strategii jest jeszcze masa odpowiedzi na bardzo kluczowe pytania:

  • Kto to ma robić?
  • Czym ma to robić?
  • Ile ma na to czasu?
  • W jakich etapach?
  • Co będzie oznaczać, ze etap jest zrealizowany?
  • Co pomoże, a co przeszkodzi w zaplanowanym działaniu?

Odnosząc się do mojego ulubionego schematu opisującego kulturę organizacji, to jest drugi poziom – ten już bardziej widoczny. Jako taki powinien wynikać wprost z przekonań i wartości. Moim zdaniem nie przeszkadza, a nawet pomaga, jak wartości ktoś spisze. Ale trzeba uważać na pułapki komunikacji.

Następnym razem pisząc o strategii bezpieczeństwa postaram się więcej napisać o samej strukturze, informacjach niezbędnych, żeby ja opracować i wszystkim innym, co powinno się z nią wiązać. .