Stawki, stawki, stawki…

0
44

Rzecz jasna w ochronie fizycznej. Dla niewtajemniczonych określenie odnosi się do stawki za godzinę pracy pracownika ochrony – czyli podstawowego sposób rozliczania usług ochrony fizycznej. Czemu sa takie niskie? A może dokładniej – czemu są takie rozpiętości?

Pominę tym razem kadrę agencji i moje zdanie na temat wielu zarządzających i kierujących. Bo to jest temat na książkę. Skupię się na tym, z czego może wynikać stawka i czemu jest taka niska. Odpowiedź jest porażająco prosta. W większości obiektów wynika wprost z zakresu zadań, w innych z … przyzwyczajenia, bo na większości obiektów jest niska. A teraz spójrzmy co robi większość pracowników na obiektach chronionych? Jaką rolę pełnią? Pozwolę sobie na dość brutalne stwierdzenie – nie są ochroną fizyczną, są systemem sygnalizacji. Włamania, napadu, dewastacji, uszkodzenia. Wielu tzw pracowników ochrony, którzy powinni być zwani raczej portierami, realizuje bardzo szczytne zadanie – wcisnąć pilota lub zadzwonić po wsparcie. I słusznie, i to bardzo często. Bo obiekt nie wymaga wysoko specjalizowanych pracowników ochrony, super wyszkolonych w neutralizacji zamachów.

Tylko jaką stawkę można wynegocjować za pełnienie funkcji systemu sygnalizacji?

Czyli powód pierwszy już mamy. Trochę trudno nakłonić klienta do zapłacenia za tak prosta usługę normalna stawkę.

Oczywiście mamy też obiekty handlowe, przemysłowe, które wymagają kwalifikacji, ale… znowu, jaka rola? Nie w ochronie, tylko w całości działania firmy?

Czyli powód drugi – żale do wysokości stawek wynikają w odniesieniu do bezpieczeństwa obiektu. A powinny być w odniesieniu do .. tworzenia wartości biznesowej, zysku. Ogromna zmian postrzegania prawda? O ile ochrona fizyczna w całości bezpieczeństwa firmy stanowi czasem nawet do 70%, o tyle w tworzeniu zysku… cóż. Brak jest opracowań, ale pozwolę sobie na tezę, że o ile straty firmy wynoszą 10%, to skuteczna ochrona może je ograniczyć do jakichś 5%.

Czas na dygresję, bo te uwielbiam. Ostatnio wiele osób kontaktowało się ze mną w sprawie prac zaliczeniowych, sprawdzianów a nawet licencjackich, właśnie związanych z ochroną fizyczną. Za każdym razem uświadamiałem, że dopóki ochrona nie zostanie wpleciona w realizację celów biznesowych, dopóty stawki będą marne, bo marne będzie postrzeganie branży.

Jako przykład, jeden z obiektów, dla których planowałem i wdrażałem cały system bezpieczeństwa, nie tylko jako planista, ale jako szef zmiany, ochrony, obiektu itp. Czyli w formie najbardziej mi pasującej – wiem, jak obiekt wygląda. Obiekt przemysłowy,między innymi  z klimatyzatorami i nawilżaczami zlokalizowanymi na dachu. Temperatura i wilgotność krytyczna dla procesów produkcyjnych.To dla wprowadzenia w opis sytuacji.

Udało się wpisać w procedury ochronne kontrolę i monitoring parametrów urządzeń w okresach, gdzie produkcja nie jest w toku, czyli nie ma służb technicznych (najpierw weekendy i wolne ustawowe, potem już tylko jedna doba). I dzięki temu monitoringowi polegającemu na kontroli wskazań udało się wykryć we wczesnej fazie uszkodzenie klimatyzatora (jednego z trzech) które to uszkodzenie według oszacowania zagrożeń, było czynnikiem inicjujacym zalanie w wyniku awari technicznej.

Dla normalnego człowieka – wyciekł płyn, który w dalszym toku mógł zalać główną maszynę, powodując straty liczone w setki tysięcy marek niemieckich (na ówczesne czasy).  Reakcja ochrony była prosta i opisana w procedurze. Reakcja serwisu technicznego w normie, na biurko administratora obiektu w poniedziałek rano trafił raport z przebiegu działań.

Skutek?

Stawka 9,99 netto w 99 roku i… Tu kilka zdań. Na obiekcie produkcyjnym planowanych było wstępnie 3 osoby na zmianie. Po kilku incydentach, w których przez praktyczne działanie wykazałem, że ochrona to nie tylko brama i identyfikatory – obsada wzrosła do 9 osób na zmianie, ale przejęliśmy monitoring najważniejszych parametrów firmy w okresach, gdzie nie było służb technicznych. Po kilklu sytuacjach, które sprawdziły jakość działania skutek najważniejszy. Firma chroniąca biura kontrahenta wyleciała po kilku latach (prawie 10). Mieli 4 posterunki, stawka netto 7,99. Wzięli nasze, opracowane na 12 osób na zmianie. I za 9,99. Bo wiedzieli, że ochrona, to ochrona. I wie po co jest – że firma jak nie ma w pracy biura i szefostwa, dalej żyje.

Dlatego w dalszych dyskusjach o stawkach apeluję – sprawdźcie za co klient ma płacić. I wtedy podejmujmy dyskusję. Bo jak za wciśnięcie przycisku w pilocie, to wybaczcie, nawet 6 pln to chyba za dużo.