Social terror

0
64

Wpadł mi dziś w ręce artykuł polemiczny „rzeczpospolitej”, na temat wcześniejszego artykułu „wyborczej”. Rzecz nie błaha, ale tez możliwa do przewidzenia, bo mówiąc językiem „bezpiecznika” zmaterializowało się ryzyko z kategorii reputacyjnych, w scenariuszu „plotka” kanał – media tradycyjne (przynajmniej na początku).

Oczywiście współczuje firmie która została pomówiona.

I tu pierwsza dygresja – nadal wszyscy przeciwnicy 212 KK są tak przekonani o konieczności zniesienia, bo ogranicza się wolność mediów? Przepraszam, ale takiej wolności to ja sobie nie życzę i to nie jako pomówiony w tym przypadku, tylko kolokwialnie mówiąc „wpuszczany w kanał”. Wszak autor artykułu w kategoriach czysto ludzkich nas oszukał. Łagodniej – wprowadził w błąd co do działania firmy. Może jak będzie bat w postaci odpowiedzialności karnej, to się nieco panowie i panie piszący następnym razem nieco zastanowią.

Ale nie o tym, choć 212 KK jest jednym ze scenariuszy działania. Wróćmy do kwestii bardziej systemowej, bo jestem jak pisałem i piszę, „bezpiecznikiem” nie politykiem. Jak widać wywołanie masowego protestu społecznego jest dziś dość proste. I co ma na celu ten protest? Bo ja tez uważam, że koszenie kasy na niepełnosprawnych jest obrzydliwe (na szczęście pomawiana firma tak nie robiła).

Ale dla potrzeb artykułu – załóżmy, ze rzeczywiście koszt wytworzenia odzieży dla osoby niepełnosprawnej jest wyższy. Co jestem w stanie zrozumieć, bo może być potrzeba zastosowania indywidualnych rozwiązań. Np system nośny, system zapięć i co za tym idzie zdejmowania. Myślę, że każdy z nas potrafi porównać cenę odzieży produkowanej seryjnie i odzieży na miarę, ze specjalnymi rozwiązaniami. Ta druga po prostu będzie droższa (przez „przypadek” wiem, jak wygląda organizacja procesu produkcyjnego w odzieżówce, więc jak ktoś nie szył nic na miarę to proszę mi zaufać). Więc w sumie założenie sprzed chwili nieco pada… Wyższa cena może mieć jednak uzasadnienie.

A jak reagują społeczności? Ogromny protestem i bojkotem, bo… no właśnie. Dziś jest uzasadnienie – koszenie kasy na niepełnosprawnych. W sumie ciekaw jestem, co ci protestujący na co dzień robią dla niepełnosprawnych…

Pytanie co ma na celu taki bojkot? Wyrażenie oburzenia – tak rozumiem. Ale w Biblii coś było o kamieniu. Inicjatorzy protestu nakłaniają do pewnego działania. Nawet jeśli nie wprost, to na zasadzie jednego ze źródeł władzy odniesienia, (przecież w każdym z nas siedzi rewolucjonista). Więc to, co wymyślili inicjatorzy, spełnia się. Następuje bojkot firmy. Tym bardziej, że jak już pisałem o tym kamieniu, typuję, że wielu protestujących potrafi się zatrzymać „na chwilę” na miejscu dla niepełnosprawnych, skorzystać z windy dla niepełnosprawnych (bo nogi bolą i siatki ciężkie) etc. Więc taki protest to możliwość zagłuszenia…

Ale wróćmy do sytuacji pewnego naciski. Stąd już blisko do nakłaniania tej firmy do określonych zachowań. A już na pewno branży, bo ktoś za jakiś czas być może sobie przypomni ten casus i znowu rozpocznie „rewolucję”. Albo … odstąpi od rewolucji, jak się spełni jego żądania – dresy za free (akurat w tym przypadku).

A teraz definicja terroru:

Oddziaływanie siłą, przemocą lub innymi formami zastraszania, w celu uzyskania określonego stanu.

To tak w skrócie, jak ktoś chce sobie poszukać, polecam jakieś fajne źródła. Tylko w szukaniu warto dodawać, że jak o polityce – to polityczny, jak w ekonomii to ekonomiczny, jak metodą jest ochrona środowiska – ekoterror etc. Myślę, że w związku z rosnącą siłą mediów społecznościowych rośnie zagrożenie. Zagrożenie dla organizacji, instytucji, firm i osób. Zagrożenie terrorem społecznościowym, socialterrorem.