Rynek rośnie… oj chyba nie.

0
61

Otóż, czy rynek rośnie? Hmmm. Trochę się nie zgodzę z tym twierdzeniem. Rynek, moim zdaniem wychodzi z szarej strefy. Coraz większa dostępność usług ochrony w Polsce, powoduje, że niektóre firmy czy podmioty przestają korzystać z usług pana Jasia. A co to jest usługa pana Jasia? Otóż, w wielu przypadkach, funkcjonuje nadal stróż. Czyli osoba, która obejdzie magazyn, światło zapali. Jeszcze jakiś czas temu w wielu miejscach w Polsce (najczęściej na tzw. głębokiej prowincji) nie było w ogóle żadnej agencji ochrony. Dziś, już są. I to powoduje spory wzrost, często za sprawą handlowców.

Druga kwestia, o której warto napisać w kontekście stwierdzenia o rozszerzeniu rynku, to przejmowanie coraz większej ilości usług przez agencje ochrony. O tym już w artykule można przeczytać, ale trochę mnie zaskoczył termin „rozszerzenie”. Spodziewałbym się raczej określenia integracji, czy też dywersyfikacji.  W przypadku przejęcia elementu procesu zarządzania gotówką, który jak większość przyniesionych z zachodu ma swoją „nieprzetłumaczalną” nazwę zaczerpniętą z angielskiego „Cash Processing” (moim zdaniem nie do końca odzwierciedlającą istotę procesu)., mamy do czynienia z integracją pionową usługi. Zarówno wstecz jak i w przód. Myślę, że szeroki rys historyczny jest tutaj niepotrzebny. Wszak wiemy, że dawniej transport gotówki, to było to, co agencje ochrony robiły. I tylko transport. Dziś jest to więcej.

Czy w tym kontekście można mówić o rozszerzaniu rynku, w domyśle ochrony? Nie znam niestety podstawy tego twierdzenia, ale obawiam się, że jest to po prostu wynik finansowy.

I takie pytanie do czytelnika. Czy jak firma się zajmowała sprzedażą aut i wygenerowała przychód (dla uproszczenia) na poziomie 500 mln w roku 2009, a w roku 2010, gdzie do portfela usług doszły jeszcze usługi serwisowe, i przychód wyniósł 750 mln to jest to podstawa do stwierdzenia, że rośnie sprzedaż aut?

Podobnie z rynkiem ochrony, czy naprawdę konwoje (same, bez dodatków) ochrona fizyczna obiektów stała i doraźna, monitoring, montaż systemów (i reszta z ustawy) – wzrosły rok do roku? Bo ja mam obawę, że utrzymały się na podobnym poziomie, jeśli nie spadły. Przesunięcia między rodzajami usług, to integracja pozioma, termin już jest i trzeba z niego korzystać.

A czemu trzeba? A dlatego, że korzysta z tych terminów większość zarządzających firmami. A ja osobiście jestem zdania, że jeśli termin już istnieje i funkcjonuje od lat, do tego jest powszechny, to trzeba się go trzymać. Bo inaczej branża nadal będzie marginalna, bo połowa ludzi nie zrozumie i to tych najważniejszych, którzy terminu integracja pionowa, czy dywersyfikacja pionowa używają prawie co dzień.

I od siebie.

Mój pierwszy odruch jak przeczytałem tytuł – BZDURA. Inwestycje stoją (lub baaardzo pomału zaczęły ruszać), niektórzy inwestorzy się wycofują, firmy liczą koszty i oszczędzają na ochronie, cześć schodzi w ogóle z fizycznej, na rzecz technicznej, która w 2 letnim okresie inwestycyjnym już jest bardziej opłacalna (nie oceniam skuteczności i adekwatności), a tu nagle bach – rynek się rozszerza.

Ale dziś znalazłem chwilkę i się wczytałem. I dlatego nie do końca się zgadzam. Porównanie kulinarne na koniec (nie nie, nie zacząłem gotować ani piec). Mamy dwa torty, każdy po 3 warstwy. Dziś zabieramy tortowi obok jedną warstwę i dokładamy do naszego. Zwiększył się, ale warstwa zwana ochroną fizyczną jest identyczna. Po prostu zaczynamy robić coś innego.