Koszty wdrożeń

0
68

Czyli kilka zdań o cenach.

Prawie się przewróciłem, jak przeczytałem o kwotach jakie… ale może zacznijmy od początku. Otóż początkiem był artykuł:

http://niezalezna.pl/41163-nowy-przekret-w-tuskolandzie-za-system-wart-550-tysiecy-zaplacono-27-milionow

A to co mnie niebywale zaciekawiło, to ten akapit:

„Puls Biznesu” ustalił, że 10 podmiotów z grupy (m.in. PKP Service, PKP LHS) za usługę zapłaciło w sumie 27 mln zł, a według audytorów, bazujących m.in. na opinii PKP Informatyka, zbiorczy koszt powinien zamknąć się w… 550 tys. zł.

Roześmiałem się, bo… tak się nie da.

Pierwszy koszt – certyfikacja. to znaczy koszt ostatni, ale jest on nieunikniony, jak firma chce mieć certyfikat. A to, że powinna, wynika ogólnie z rynku międzynarodowego i … oszczędności. Tak – oszczędności. Jako dostawca różnych usług, bardzo często spółki są włączone w tzw. łańcuch dostaw. Czyli ujęte w krytycznym przepływie dóbr (surowce, komponenty etc – czyli to na czym opiera się potem np. produkcja). I tu wyjścia są dwa. Albo ma sie potwierdzenie przez niezależną stronę trzecią że taki system jest (ów certyfikat), albo ma się przy każdym kliencie audyty referencyjne. Czyli przyjeżdżają sobie przedstawiciele klienta (lub firmy w imieniu klienta) i sprawdzają. Ilość dni “zawracania kupra” przeliczona przez koszty tych audytów – pewnie mniej niż rok i certyfikat się zwraca. A przecież jest na 3 lata wystawiany. Więc oszczędność – 2 lata “zawracania kupra”.

A ile kosztuje certyfikat? Proszę napisać zapytanie. Bo jak by okazało się, że jedna spółka ma powiedzmy 10 lokalizacji i kilka tysięcy osób zatrudnionych, to przepraszam, ale albo te 55.000 na spółkę “pęknie” na samej certyfikacji albo może na bułkę zostanie. Koszt certyfikowania jednej firmy, na jeden system, sprzed 3 lat, zatrudnienie około 500 osób – od 22.000 do 27.000 netto.

Dla wyliczenia przyjmijmy 30.000. Jedna spółka z 4 lokalizacjami.

Drugi koszt – logistyka. Nie wiem skąd cudowne wyliczenie 55 tys. na spółkę (podzieliłem 550.000 że niby na całość) i wyszło mi… słabo. Wdrożenie – ale naprawdę wdrożenie, a nie kupienie skoroszytu z procedurkami to jest około 12-15 miesięcy na firmę. Więcej być nie powinno – bo projekt się “rozłazi”, mnie też raczej nie, bo …

  1. podstawą działania tych systemów są ludzie. I trzeba ich przekonać do systemu i pozwolić go zrozumieć (budujemy kulturę bezpieczeństwa, czyli kształtujemy przekonania, a to trwa, dlatego te 12 miesięcy);
  2. podstawą działania tych systemów są ludzie. Więc potrzebna jest współpraca – a to oznacza spotkania (to jest firma która działa, więc najpierw trzeba poznać jak działa i co robi, a nie układać “na nowo”). Jako, że pracujemy z organizacją która ma określone cele biznesowe, to z praktyki więcej niż 6-8 spotkań miesięcznie w jednym miejscu nie uda się wykonać. Bo firma ma zarabiać, a nie wdrażać sobie system. I dlatego te 12 miesięcy. Dla uproszczenia jednak przyjąłem, że 6 spotkań zrobimy w ogóle w lokalizacji w miesiącu.
  3. podstawą działania tych systemów są ludzie. Więc trzeba ich również wyszkolić (już typowo do systemu z procedur jakie zostały opracowane, uzgodnione, wdrożone). Z systemu jaki będzie działał. Nie przesadzając ze szkoleniami – ale te 4 godziny średnio to każdy powinien mieć.

Oczywiście można nie robić w 12 – 15 miesięcy a w 3. Obawiam się jednak, że jeśli chodzi o zintegrowany system bezpieczeństwa z BCM (zarządzanie ciągłością działania) to w 3 można co najwyżej dokumentację napisać. Przyjmijmy, że to jest grupa spółek z udziałem skarbu państwa, więc doskonale rozumiane są zasady gospodarności, celowości wydatków etc – zawarte w ustawie o finansach publicznych. A więc system naprawdę ma być opracowany i wdrożony, a nie tylko opracowany. No i niech będzie, że nie przeginamy z jakością i robimy system w 6 miesięcy.

Przy wyliczeniu – znowu jakieś średnie założenie. Więc zakładam – spółka 4 lokalizacje. I załóżmy minimalne 6 spotkań. Po dwóch konsultantów na spółkę – to naprawdę nie jest dużo (w tej części tylko logistyka – o ludziach w kolejnym). I mamy całkiem ciekawe parametry:

  • 3 wyjazdy w teren liczmy średnie 200 km w jedną stronę na lokalizację. Wyliczenie jeśli chodzi o rozległe spółki moim zdaniem adekwatne, bo czasem będzie to 100 km albo na miejscu, a  czasem 550 w jedną stronę. Przy czym przy rzeczywistej kalkulacji bierze się pod uwagę rzeczywiste przebiegi.
  • Środek transportu – samochód. Bo mimo wszystko taniej wyjdzie dwóch konsultantów w aucie niż 2 w środkach komunikacji publicznej. 0,80 pln. za km (prawie urzędowe).
  • Hotele. Tu najbardziej efektywną sprawą jest wyjazd dwudniowy. 5 godzin pracy u klienta i 3 godziny w hotelu – to taki standard jaki daje naprawdę dobre efekty. Wszystko opisane i wrzucone do systemu na bieżąco, przegląd po pierwszym dniu od razu daje podstawy i dodatki na dzień drugi. Załóżmy taki normalny – 250 za noc za pokój dwie osoby plus dieta dzienna, znowu żaden szał – 80 pln/dzień. Dobowo na dwóch konsultantów – 410 za jeden wyjazd.

Myślę, że do uproszczonego wystarczy – podsumujmy miesięcznie:

Transport 400 km (2×200 – tam i powrót) x 3 wyjazdy (6 dni roboczych) x 4 lokalizacji  = 4.800km x 0,80 PLN = 3840

Hotele na każdą lokalizację 3 wyjazdy dwudniowe, to 3 noclegi, a więc: 3 x 410 x 4 lokalizacji = 4.920

Czyli mamy na bardzo uproszczonym modelu wyliczenie dla logistyki obsługi kontraktu na 4 lokalizacjach, jedna spółka, 8.760 miesięcznie.

Trzeci koszt – konsultanci. Za darmo nie pracują, a koszt magika, co potrafi zrobić zintegrowany system zarządzania albo zintegrować z istniejącym, to jest naprawdę problem. Mała dygresja. Ciężko jest określić, z czego ów system bezpieczeństwa ma się składać. Np. PKP Cargo Service na swojej stronie informuje o ochronie środowiska i dbałości o nie, więc można założyć, że jednym z systemów jest oparty na ISO 14000. Ale są również w łańcuchu dostaw innych firm, więc ciągłość działania niemalże konieczna – więc ISO 22301. Pewnie bezpieczeństwo informacji, więc też 27001. Może bezpieczeństwo w łańcuchu dostaw, więc ISO 28000. Nie wiem tylko czy podstawą dla całości jest sam ISO 9001, czy może też wdrożono dedykowany IRIS. Ale załóżmy, że konsultanci powinni znać 3 systemy z trzech różnych rodzin. Koszt takiego konsultanta nie jest niski, bo praktyk to nie 20 pln. za godzinę.

Dokładamy do kosztów 10.000 pensji konsultantów x 2 . Brutto, bo to, że konsultant otrzyma z tego sporo mniej, cóż. W jego imieniu i tak ZUS i podatek trzeba zapłacić.

Teraz dwa zdania dlaczego aż 6 x 4 lokalizacje dni pracy w terenie, i przez aż 6 miesięcy. To jest tylko 24 spotkania na jednego konsultanta miesięcznie.

Tylko to trzeba zrobić w trzech blokach. Znowu pewne założenia, ale:

2 miesiące – rozpoznanie firmy, identyfikacja struktury, zadań, przepływów, mapowanie procesów, identyfikacja zasobów, szacowanie i ocena ryzyka dla nich. Dwa miesiące na nawet niedużej firmie, to jest bardzo krótki czas. Dla zrozumienia, powinniśmy spotkać się z kadrą zarządzającą – pełny wymiar, ale też z liderami obszarów (działalność biznesowa), właścicielami zasobów, ryzyka, liderów w bezpieczeństwie etc.

2 miesiące – tworzenie i uzgodnienie systemu. Znowu – to nie jest tak prosto. Napisać kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt procedur, a następnie je uzgodnić. To niestety (albo na szczęście) nie jest praca sztampowa, nie da sie kopiuj-wklej. Bo każda firma jest inna, wszystko praktycznie trzeba projektować od nowa. A najbardziej czasochłonnym czasem jest uzgadnianie a potem wydanie wewnętrznych aktów prawnych. Najbardziej – ponieważ zmienia się nieco struktura zadań, obowiązki i odpowiedzialności na stanowiskach etc. Czyli ujawniają się wszelkie opory przeciw zmianom. 2 miesiące czasem jest za mało.

2 miesiące – wdrożenie. Czyli szkolenie i informowanie o zadaniach, systemie etc. Wszystkich użytkowników, a to naprawdę długo trwa. I na koniec trzeba jeszcze sprawdzić, czy zrozumieli, więc audyt plus w przypadku BCM – testy wybranych scenariuszy. Znowu – 2 miesiące może nie starczyć. I z reguły to już nie dwóch konsultantów, bo to już jazda bez trzymanki.

Mam nadzieję, że uzasadniłem, czemu minimum 6 miesięcy (choć ja pewnie bym się nie podjął), a do tego czemu minimum dwóch konsultantów (znowu bym się nie podjął).

Suma kosztów:

  • Koszt logistyki miesięcznie 8.760 x 6 miesięcy wdrożenia = 52.560
  • Koszt konsultantów miesięcznie 20.000 x 6 = 120.000
  • Koszt certyfikacji, raz na trzy lata = 30.000

Razem koszt wdrożenia, dla spółki z 4 lokalizacjami, z certyfikacją, z 6 miesięcznym okresem (którego osobiście bym sie nie podjął na dwóch konsultantach) – 202.560.

W WYLICZENIU ZESTAWIONE ZOSTAŁY TYLKO KOSZTY !!! zarobek firmy reguły podaje się w wartościach procentowych, w formie narzutu na koszty (nie mylić z marżą). Niech każdy sobie sam oszacuje, za ile chciałby wziąć na siebie ryzyko związane z błędami, niewykonaniem etc.

Podsumowanie

Naprawdę ciekaw jestem, skąd się wzięło 55.000 na spółkę.