Doświadczenie audutora

0
35

Dziś nieco polemicznie, choć temat samych kompetencji będzie pomału rozwijany. Otóż jakiś czas temu byłem uczestnikiem pewnej dyskusji dotyczącej kompetencji audytorów bezpieczeństwa fizycznego, a temat zszedł na nieco innych zakres, z kompetencjami związany – doświadczenie.

Zwróciłem uwagę na pewien paradoks, który mocno dotyczy konsultantów i audytorów systemów zarządzania bezpieczeństwem. Doświadczenie zawodowe, a dokładniej czas zatrudnienia w jednej firmie nie jest tak samo mocnym atutem, jak w przypadku osób zatrudnionych na etacie.

Weźmy dla przykładu osobę pracująca od 10 lat w bezpieczeństwie, zatrudnioną odpowiednio:

  • Stanowisko specjalisty ds. bezpieczeństwa – 6 lat (W firmie A)
  • Stanowisko kierownika ds. bezpieczeństwa (security manager) – 4 lata (W firmie B)

Jak to się ma do doświadczenia?

Osoba taka zna dwa systemy zarządzania bezpieczeństwem, z dwoma pracowała. Bardzo dobra baza do budowania kariery konsultanta, czy też audytora. Ale nie są to niestety doświadczenia pozwalające na zaklasyfikowanie osoby jako doświadczonej i znającej SYSTEMY ZARZĄDZANIA BEZPIECZEŃSTWEM, choć liczba 2 to już systemy. Ale jednak nieco mało…

Innymi słowy jeśli osoba taka chciałaby się przekwalifikować ze specjalisty czy managera zacząć musi praktycznie od gromadzenia doświadczenia z innych firm oraz uzupełniania wiedzy w zakresie technik i metod pozyskiwania i interpretacji informacji (ale to na inny felieton).

Dlaczego tak?

Każda firma jest inna. Nawet organizacje mocno zależne miedzy sobą, firma wiodąca i firma zależna potrafią być zorganizowane zupełnie inaczej. Posiadają czasem te same a czasem różne certyfikaty na systemy zarządzania. Co ciekawe w systemach zarządzania– mimo podstawy, np. takiej samej normy, systemy te diametralnie się od siebie różnią. Dlatego doświadczenie rozumiane jako różnorodność miejsc w których audytor czy konsultant pracował jest jego najważniejszym narzędziem pracy.

Podejście, czyli cechy osobowe przełożone na działanie

Security manager, specjalista są to stanowiska zarządzające. Ich praca polega na utrzymaniu i doskonaleniu jednego systemu, czasem zmianie, ale raczej nie na drodze rewolucji, a ewolucji. Innymi słowy, jest to dobry administrator, zarządca. Osoby takie z reguły źle się czują w systemach, działaniach, gdzie nie ma podstaw, gdzie jest dynamika, gdzie nie ma nawet spójnego słownika pojęć.

Audytor, konsultant – świetnie czuje się w środowisku w którym trzeba szukać, docierać i zgłębiać. Pasjonuje go wyszukiwanie zgodności w materiałach i dokumentach, które na pozór z bezpieczeństwem są nie związane. Ale gdyby go postawić na stanowisku zarządcy systemu, administratora – prawdopodobnie się pogubi. Nie będzie miał czego szukać, dociekać.

Dlatego uważam, że każdy powinien się zastanowić, jakie ma predyspozycje. I na siłę nie zmieniać swojej działalności, tylko dlatego, że ostatnio audyt jest modny.