Demonstracja pracowników ochrony …

0
36

5 marca 2008 odbyła się w Warszawie demonstracja pracowników ochrony. Pracowników ochrony… hmmmm. Patrząc po zdjęciach, raczej demonstracja zarządów związków i zawodowych demonstrantów. Twarze osób, które dumnie kroczyły, jakoś dziwnie przewijają się w innych protestach.

Druga sprawa – dziennikarze podają ze na manifie było 100 osób, użytkownicy Guardii – 200, ale na stronie organizatorów – 300. A ja liczę co na zdjęciach i filmach – wychodzi mi niecałe 100. Ale do tego już się przyzwyczaiłem, znam nawet wymówki organizatorów – przecież można się pomylić w liczeniu, bo nikt listy nie prowadzi. No nie prowadzi… Bo po co? Żeby pokazać, ze na manifestacji było 1% pracowników ochrony? No może 2 albo 3 %.

Zastanawiam się na ile ta demonstracja była sensowna i co miała pokazać?

Wyraz twarzy przedstawiciela rządu mówił sam za siebie. Wiedza o sytuacji w branży – podobna do wiedzy o życiu na Marsie. Coś tam jest, ale czy jest?

Czemu nie wie? Czemu w Polsce niewielu na „gorze” wie o tym, jaka jest sytuacja? Czy naprawdę jedyną metodą są demonstracje i manify?

Zestawiając z drugiej strony „integrację” a raczej jej brak, sądzę jednak, ze ta droga nie jest najlepsza. Wszak ochrona to „tymczasówka” dla studentów, rolników, różnych ludzi w trakcie okresów przejściowych w życiu. Jakoś nie bardzo widzę możliwość zintegrowania tej grupy do protestu i walki o… swoje. O swoje? „Tymczasowi” raczej nie traktują tego jak swoje…

Więc może czas na akcję informacyjną? Może warto wydać kasę ze składek na sensowne ulotki? Może warto przyjechać na rozmowy w sejmowej komisji bezpieczeństwa? Może czas w końcu podjąć sensowny dialog z pracodawcami?

No cóż. Jednak nie wierzę. Bo te działania są raczej ciche. Krzyczenie po spotkaniach automatycznie spowoduje niechęć do dalszych spotkań. A jak nie będzie nagłaśniane – to kto z członków związku będzie wiedział że jakiś aktywista działa?

Niestety, związki to tak jak firma. Mechanizmy te same. Nie ten jest pracowity i godny zaufania, kto działa, po cichu, ale skutecznie. Tylko ten co krzyczy i robi. Ciągle robi, ale jeszcze nic nie zrobił.

Ciemność widzę….