Czkawka po konferencji…

0
47

Kilka dni temu, 26 września odbyła się konferencja  „Bezpieczeństwo Biznesu w sieciach handlowych i logistycznych”. Czkawka nie wynika z samej konferencji, a raczej z poziomu wiedzy osób kierujących agencjami ochrony oraz osób kupujących te usługi.

Podczas wystąpienia ministra Lewińskiego, zastępcy Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wywiązała się pewna dyskusja. O tym co mogą pracownicy ochrony, a czego nie. Co mogą agencje ochrony, a czego nie. I okazało się…. No cóż. Okazało się, że wiedza z zakresu ochrony danych osobowych jest dramatycznie niska.

A najciekawsze wytłumaczenia „jakby realizować wszystkie zapisy, to nie dało by się pracować”. No to mnie powaliło całkiem na kolana. Przecież spełnienie wymogów ustawowych jest banalnie proste. Jest masa poradników, a GIODO odpowiada na zadane pytania. Nawet telefonicznie. Tylko trzeba chcieć. A nie uważać, ze to kolejny idiotyczny przepis, który coś nakłada. A jasne że nakłada. Podobno jesteśmy w demokratycznym kraju. I należy się jednostce ochrona – co zresztą w Konstytucji zapisane jest.

Mam niestety czkawkę po konferencji. Wydawało mi się, ze znajomość przepisów o ochronie danych osobowych jest dużo większa. A tu niestety…

I konkluzja. W wielu miejscach podejmuje się dyskusję na temat przejmowania niektórych zadań w zakresie bezpieczeństwa publicznego od organów państwowych do tego powołanych. Ale jakoś nie bardzo w to wierzę, bo tam tez jest masa przepisów i ograniczeń prawnych. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo….

Cóż, czas rozpocząć edukację….