Coraz bliżej, czy coraz dalej?

0
55

Metodyka Gregoriann, książka, programy szkoleń. W sumie wszystko jednym ciągiem. Cele jak widzę – bardzo ambitne. Wiem, że dam rade, bo wiem jak to zrobić. Tylko coraz to nowe problemy.

Otóż pierwszy jaki wyszedł – już w trakcie przerabiania. Skale… standaryzacja, w kierunku jednolitych skal (poziomów) poziomów zagrożeń, ryzyk, zabezpieczeń. Ale standardy są różne. Chyba będzie trzeba wykonać kombinację alpejską i mnożniki wprowadzić – ale to zaciemni całość.

Może w drugą stronę, współczynniki…

Ale rozbieżne skale wszystko rozwalają.

Chyba zrobię na 5 skal, w tym 0 – nie dotyczy. Będzie zabawa. No i nie wiem, czy się bez makr obejdzie. Chyba na kreowanie raportów i wykresów się chyba skusze. Choć użytkownicy panicznie nie lubią podejmowania decyzji co do zaufania konkretnemu makru….

Ech… myślenie boli 😉