Bezradni…

0
46

Powalająca wiadomość o bezradności panów policjantów z drogówki z miejscowości Biskupiec. Mogli nałożyć na kierującego, który wiózł trzykrotnie więcej pasażerów tylko mandat i tylko za 100 pln. Cóż… Ja superspecem od ruchu drogowego nie jestem, ale jakoś nie idzie to w parze z moją wiedzę.

Tak dla jasności – mandat karny jest jedną z czterech kar przewidzianych przez Kodeks Wykroczeń:

Art. 18. Karami są:

1) areszt;

2) ograniczenie wolności;

3) grzywna;

4) nagana.

No więc panowie policjanci pop prostu nakładają grzywnę, w postępowaniu mandatowym. Ale wcale nie muszą, mogą oddać sprawę do rozpatrzenia przez sąd, a ten już taryfikatorem nie jest ograniczony.Druga sprawa, bo jakoś pewnej sprawy nie rozumiem. Nie rozumiem, czemu panowie policjanci tak się zaaferowali tylko tym, że pojazd przewoził większą ilość pasażerów. Wszak Kodeks Wykroczeń jest dość bogaty. I tak naprawdę osobiście dopatrzyłbym się też niezapiętych pasów, wykorzystania pojazdu niezgodnie z przeznaczeniem czy spowodowania zagrożenia (to już nie jest skutkowe – wystarczy samo sprowadzenie zagrożenia).

Po co to wszystko piszę?

Dlatego, że nie godzę się ze stwierdzeniami mędrców i ekspertów, że coś trzeba zaostrzać. Najczęściej prawo. Otóż nie, trzeba tylko zacząć z niego korzystać. Jak zwyrodnialec tłucze niemowlak po głowie, to jako dorosły zdaje sobie sprawę, że jest to bardzo niebezpieczne dla życia dziecka. Ale zarzut jest pobicie ze skutkiem, a nie zabójstwo.

A czemu jest to takie ważne? Cóż, świetny przykład tego, o czym mówię na seminariach i szkoleniach. Prewencja nie będzie istnieć, jeśli nie będzie istnieć bez świadomości kary. Kontrola drogowa nie odstraszy od przewożenia nadmiarowej ilości osób, jeśli kończyć się będzie 100 złotowym mandatem, bo zależnie od kursu – ale na nieco dłuższych to ten nadmiar ludzi już pokrył kierowcy „opłatę”. Piszę opłatę, bo to nie jest żadna kara, brak jej jednego z dwóch podstawowych atrybutów – jest mało dotkliwa.

A jakby tak rozliczyć kierującego za wszystkie wykroczenia i być może przestepstwa? Pytanie, czy wtedy to, co wielu uważa za całości prewencji – czyli sam widok policjanta zadziała? Przypuszczam że tak – mając w pamięci wyrok, z trzech lub więcej wykroczeń, niektóre z punktami, z grzywną konkretną oraz kosztami sądowymi.

Tak pod rozwagę…