Bezpieczeństwo, nowa kiełbasa wyborcza?

0
46

Czytam sobie kolejne wyborcze obietnice. No może nie do końca wyborcze, bo jeszcze kampanii oficjalnie nie ma, ale widzę już to sprężanie się. I jaki temat zaczyna przebijać? Jak w tytule – BEZPIECZEŃSTWO.

Zastanawiam się, co takiego jest w tym bezpieczeństwie, że nagle w wielu miejscach zaczyna ono być ważne. Właśnie, dokładnie tak, zaczyna być ważne, a nie było ważne cały czas. I dochodzę do pewnego wniosku. Jest to temat nijaki politycznie. Nie w sensie, ze nie ważny, bardzo ważny, co widzą i politycy i ich doradcy.  Ale nijakość polega na tym, że wprowadzanie niezbyt drastycznych zmian nie uderza praktycznie w żadną zorganizowaną grupę społeczną. Nie są to restrukturyzacje kopalń, szpitali. Nie jest to też zmiana systemu emerytalnego, podatkowego choć to w sumie nie te wybory.

Tak więc nawet zapowiedzi ostrych i drastycznych działań skierowane będą nie na biednych, mniej biednych, średnio bogatych i bogatych, a na… coś czego nawet wiele osób nie potrafi zdefiniować. I to jest drugi argument za tym, żeby stawiać na bezpieczeństwo. Temat nie do końca zdefiniowany, zawsze można potem przerobić, przy pomocy mądrych głów, które będą czekać na ewentualne zasilenia budżetów jednostek. I nagle się okaże, że bezpieczeństwo, to wcale nie jest bezpieczeństwo w rozumieniu potocznym, aczkolwiek trudnym do zdefiniowania, tylko zupełnie co innego.

Mam nadzieję, że się mylę i tak się nie stanie. I w końcu ci, co zaczną w samorządach działać, będą wiedzieć czego chcą. Będą wiedzieć, a nie tylko mówić, że bezpieczeństwo to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Jedna z najniższych potrzeb w hierarchii Maslowa. Najniższych, czyli do spełnienia jak najszybciej. Dopiero jak się tą potrzebę spełni, człowiek, jednostka, ale też społeczeństwo zaczyna przechodzić do kolejnych. I mimo wiekowości wspomnianej teorii, jest ona nadal prawdziwa.

Tak naprawdę, każdy kto buduje dom, zakłada firmę, buduje zakład produkcyjny, to oprócz tego, że chce mieć przyjazne urzędy, w których wszystko szybko i sprawnie załatwi, ważne jest też, żeby tego dorobku nie tracił na rzecz chuliganów czy bandytów. Niezależnie od stopnia tzw społecznej szkodliwości, zarówno usuwanie skutków czynów chuligańskich (malowanie, wstawianie szyb itp) jak i skutki przestępstw typu zabór mienia, zniszczenie mienia większej wartości, powodują, że mimo wszystko taki przedsiębiorca czy też osoba prywatna wcześniej czy później zastanowi się nad zmianą miejsca zamieszkania czy prowadzenia działalności.

I słusznie – bo dlaczego pracować na usuwanie skutków? I jeszcze przy tym zdrowie tracić?