Bezpieczeństwo… moda czy…?

0
47

Ostatnio zadaję sobie pytanie. Ilość zleceń, zapytań, odsłon, rosnąca około 60% miesięcznie w liczeniu m/m ( miesiąc do miesiąca) to jest potwierdzenie mody, trendu, czy ZROZUMIENIA?

Od początku listopada wyznam szczerze, oszukałem moich Konsultantów co najmniej kilka razy. Oszukałem, mówiąc, następny miesiąc będzie spokojniejszy. Jest dokładnie odwrotnie. W każdym tygodniu otrzymujemy 2-3 poważne zapytania, które w ciągu 14 dni stają się kontraktem. Skutek? Wolny weekend zaczyna być jak Yeti – każdy wie, że istnieje, ale nikt go nie widział. W Instytucie – od początku listopada.

I tutaj pytanie, które jest tytułem. Moda czy…?

Po poziomie zapytań, widać, że to nie jest moda. To jest trend… Ale ma określone wymagania co do jakości, zrozumienia procesów biznesowych. Kończy się era sprzedawania „cyferek” i „standardów”. Mało którego klienta interesuje to, że „będzie miał” ISO 27000, 18000, 14000. Klienta dziś interesuje, co będzie OPRÓCZ pięknego kwitka na ścianie, który rozumie.. 25% klientów

Skąd takie stwierdzenie? Z ostatnich kilku spotkań. Dopiero po wskazaniu zakresu działania Instytutu, padło stwierdzenie – aaaaaaaaaaaaa……….. ciągłość działania?

No tak, bo utrzymanie procesu to cel nadrzędny .

A co klient na to?

To dobrze, będzie KOLEJNY argument.

Czego to dowodzi? Otóż, Klienci bezpieczeństwa są już ŚWIADOMI. Kończy się era wciskania kitu, zwanego normami, BCP, BCM, product recall i innych równie pięknych, co bzdurnych określeń. Zaczyna się era liczenia, czyli traktowania specjalisty od bezpieczeństwa jako PARTNERA biznesowego. Już nie starczy wyklepać o tyle pięknej co zawiłej formułki…

Idziemy w kierunku INTELIGENCJI. A to dobrze. A czym jest inteligencja? Poniżej „zaczytane” w necie:

Człowiek wykształcony mówi w sposób skomplikowany o prostych rzeczach

Człowiek inteligenty mówi prosto, o skomplikowanych rzeczach

Tego życzę wszystkim Bezpiecznikom. INTELIGENCJI w wymiarze cytatu powyżej.