Audyt a kontrola

0
60

Wiele osób, nawet związanych na co dzień z ocenami stanu bezpieczeństwa, czy też w realizacji czy ocenie bezpieczeństwa ma problem z rozróżnieniem tych dwóch zakresów działania. Na kanwę dzisiejszego wpisu wezmę dwa zdarzenia:

  • Katastrofę kolejową pod Szczekocinami
  • Katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem

Drastyczne prawda? Niestety, czasem takie przykłady działają najbardziej na wyobraźnię. W tym kontekście też mógłbym Sejm i ostatnie audytu ABW, BOR i Policji, ale nie ma na razie zbyt dużo informacji. Poza… zaleceniami dotyczącymi spraw dość prostych w obszarze działania, co skłania mnie do stwierdzenia, że to raczej kontrola a nie audyt.

Co wykazuje kontrola a co audyt?

Wracając do dwóch katastrof. Kontrole wykazywały, że było w miarę OK, ale zdarzały się drobne niezgodności. I tu i tu. Dopiero po zdarzeniach nagle okazuje się, że … ktoś zaczyna mówić o systemie. Że pojedyncze kontrole może i wykazywały odchylenia w obszarze badanym będące w granicy dozwolonego błędu, ale w całości systemu było już niekoniecznie OK.

I to jest właśnie istota audytu bezpieczeństwa. Nie samo stwierdzenie w ramach kontroli, w ilu przypadkach dozwolono na to, aby najważniejsze osoby w państwie podróżowały tym samy środkiem w tym samym czasie. Ale stwierdzenie – DLACZEGO tak jest/było? Audyt powinien wykazać, dlaczego tak się działo, dlaczego dopuszczano do lotów osoby nieuprawnione (niezgodność z wymaganiami kwalifikacyjnymi personelu), a w odniesieniu do kolei – dlaczego doszło do dopuszczenia do przebywania na tym samym torze dwóch pociągów. Wszak po katastrofie nagle zaczęto nagłaśniać takie sprawy, nawet jeśli nie doszło do zdarzeń (okolice Legionowa, kolizja pociągów Warszawa ZOO i inne).

W przypadku Sejmu – niech już będzie, jak już użyłem. Gratuluję zespołom ABW, BOR i Policji takiej dynamiki w działaniu – tak skomplikowany system bezpieczeństwa i AUDYT w niecały miesiąc… Pisałem, jaki moim zdaniem jest jeden z problemów SYSTEMOWYCH w Sejmie, czyli tych, które w ramach audytu strony trzeciej (rodzaj audytu realizowany przez te służby) powinien zostać rozpatrzony.

Bo w zakresie AUDYTU jest:

W przypadku Szczekocin – ustalenie, dlaczego było „ciche przyzwolenie” na maskowanie wcześniejszych zdarzeń? Wszak nie umożliwiły one przeciwdziałania, a wynik wcześniejszego działania pozwoliłby na ustalenie i zrozumienie wcześniej – że infrastruktura i pewne rozwiązania organizacyjne NALEŻY ZMIENIĆ W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM.

W przypadku Smoleńska – dlaczego zezwala się na podróże w takim składzie w jednym środku transportu – dla mniej wtajemniczonych, dlaczego postępowanie z ryzykiem w obszarze minimalizacji skutku nie ma możliwości działać (zginęło by mniej istotnych dla kraju osób). Tu się przewija wiele wątków – i to może być problem z ustaleniami w zakresie przyczyn katastrofy. Bo będą te bezpośrednie – które wprost spowodowały zdarzenie, ale i te w sposób pośredni, czyli błędy SYSTEMOWE (obszar badania audytem).

W przypadku Sejmu – ustalenie, dlaczego kontrola dostępu nie jest realizowana w pełni. Byłem w Sejmie nie raz i sprawdzano mnie za każdym razem. Więc luka jest w systemie sprawdzeń skoro dziennikarze weszli nie sprawdzeni, co już pisałem. Innymi słowy – luka w postaci mechanizmu „święta krowa”. Ale znowu – nie jest winny ktoś, kto realizuje, tylko znowu mamy do czynienia z SYSTEMEM. Ktoś na to zezwala, ktoś kontroluje i widzi, że system nie działa, ale … dalej nie działa.

Podsumowanie

Czas na podsumowanie. Wielu osobom wydaje się, że system bezpieczeństwa to taki banał. Kilku ochroniarzy, jakieś tam kamerki, Plan Ochrony przepisany z innego obiektu i jest… Niestety… Sam system kontroli dostępu – to ogromny zakres. Systemy sygnalizacji zagrożeń – drugi potężny zakres. Ich realizacja – czyli kombinacja człowieka i techniki – następny zakres. Do tego zasady, procedury, normy, zarówno operacyjne (działania w standardowych warunkach) jak i kryzysowego (działania w warunkach odbiegających od normy), plus szkolenia, wiedza, prawidłowość zachowań i na końcu… sprawdzenie. Właśnie kontrolami, testami i wyżej – audytami. Ale… to znowu podsystem – określający czym i co badać. Kiedy starczy kontrola i czemu audyt to na przegląd zarządzania – bo określa systemowe rozwiązania. Ale… to jeszcze w naszym kraju sporo wody w Wiśle będzie musiało upłynąć, aby to zrozumieć.